Krzysztof Wiśniewski

Krzysztof Wiśniewski

    W marcu 2020 roku ukazał się nowy tomik Darii Danuty Lisieckiej zatytułowany „Mgnienia”. Oprócz wierszy znajdziemy tam trzystronicową prozę „Pół kilometra”. Czekaliśmy na ten tomik 20 lat, bo tyle czasu minęło od wydania „Teatru moich wierszy” (1999).

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

„Listopad w Pradze”

Dla M.S., która Tam

Skoro nie możemy się spotkać ani we śnie ani w półjawie ani nigdzie

na twoim ukochanym przeklinanym Kreuzbergu,

wybierzmy  się w listopadzie do Pragi.

Każda ze swojego punktu A.

gdziekolwiek by się znajdował.

Niech będzie listopad, niech dojrzewa na Hradczanach wino,

niech marszczy brwi Wełtawa,

niech szumią platany lipy surmie,

niech mgła o świcie wisi nad mostami.

Spotkajmy się w tej kafejce, do której schodzą o poranku turyści

nasyceni widokiem z Mostu Karola,

ochoczo chłonący kolejne porcje kofeiny,

szemrzący w stu językach.

Będziesz szukać oczu najbardziej czarnych.

Powiesz: Peru, stamtąd była moja prababka

Powiesz: Sumer, Babilon, Mezopotamia, Indie.

Zacytujesz z pamięci ukochane Upaniszady

bo  to , co słuchu słuchem jest i myślą jest myślenia,

I mowy mową co - to tchnieniem jest oddechu,

I okiem oka to.*

Wypatrzę nad barem fotografię Malcolma Lowry’ego.

Powiem: to jest mój mistrz czarnej melancholii.

Reszta to literatura, proza, jakieś wiersze, mistrz jest tylko jeden.

To nic, że marnie wychodził na zdjęciach: nalana twarz, zmęczone oczy,

nieforemna sylwetka.

Jeśli się tak pisało, choćby przez całe życie tylko jedną książkę,  

nie trzeba być pin up boyem, gładkim chłopcem z plakatu.

Będziemy się włóczyć od knajpy do knajpy,

gadać o książkach, prowokować niegrzecznych chłopaków

perlistym śmiechem, niewyczerpaną energią, kolorem włosów, spojrzeniem,

łazić po Malej Stranie,  Josefowie, Żiżkowie.

Powiesz: w tym zaułku śmierdzi mokrym kundlem,

a w tamtym psim truchłem.

Powiem: jak w Meksyku w dniu śmierci Konsula.

Otulisz się wielkim czarnym płaszczem:

będę patrzeć jak wnikasz w mgłę, stając się jej cząstką,

Będę tęsknić.

Jeśli mogą się przenikać nasze światy,

jeśli to czym teraz jesteś może kontaktować się

z tym, czym się kiedyś stanę,

jeśli To, co jest tu, jest także tam,

To, co jest tam, jest także tu,

spotkajmy się w Pradze.

I niech będzie listopad,

niech dojrzewa wino na Hradczanach,

nich dzień przegląda się w Wełtawie.

I niech jeszcze chwilę trwa ten nasz nienajlepszy ze światów.

 

*Fragmenty Upaniszad w przekładzie Franciszka Michalskiego

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

„Niedziela”

Tree don't care what the little bird sings

We go down with the dew in the morning light -

śpiewał Nick Cave i nie było lepszej pieśni

ani lepszej chwili, by otworzyć okno

wpuścić przefiltrowaną bladym słońcem

zieleń z parku z piramidą 

ani lepszego dnia by wyruszyć do N.

Niedzielny autobus toczył się wprost ku rzece

i nieomal cudem, w ostatniej chwili,

zatrzymywał się na pustym rynku,

znad dzikiego bulwaru szła cisza

tak gęsta i solenna, że nawet nikły głos

odbijającego promu i wątły terkot motolotni

zdawały się być świętokradczym hałasem.

Pod światło najczystsze śpiewał melancholijny bard

i zabarwiał rozmowę czerwony zachód. 

Miał mnie w garści ten dzień i miała mnie wiosna

gdy znacząc rytmem kroków ulicę wracałam do domu

Push the Sky Away... - nucił do snu Nick Cave.

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

„Fado prowincjonalne”

 

Na mojej prowincji

nie rośnie dzikie

drzewo sykomory

o cierpkich owocach

i motyl się nie zatraca

pomiędzy kwiatami

tuberoz.

Tu noc zapada

głuchym kamieniem

by odbić się czkawką

w krzyku pijaka

na pustej ulicy

wznoszącym się w górę

niczym prośby kantora

do odległego Jahwe.

 

Na mojej prowincji

nie tańczą na rynku

czarnookie dziewczyny

z wachlarzami u dłoni.

Tu każdy chciałby

każdemu zajrzeć

przez okno

aż na samo dno

duszy.

Tu mielą żarna plotek

bezustannie.

 

Na mojej prowincji

dworzec wciąż pachnie

podróżą.

Tu kałużami płyną

żaglowce z papieru

w kratkę

i okno niepoprawnie

skrzypi metaforą.

A to co na ziemi

na pewno przegląda się

w lustrach nieba.

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

***

gęsi -

klucz za kluczem -

sunęły po różowym

obłoku

to mógł być niezły

dzień


ale przyszli

ludzie

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

***

cisza

pierwszego poranka roku

wstrzymany oddech

nim ruszy

świat

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

***

Pochyl się gałęzią
szronu
nad zagubionym
w kieszeni Czasu
miasteczkiem
i powiedz...

 

Pochyl się
gdy idę skrajem lasu
Gałęzią szronu
powiedz

 

Słowo

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

***

tam -

gdzie aleja parku

schodzi w dolinę -

świeczka dla tych

których  groby

w powietrzu

 

prowadzą psy

listopada

wieczór śpiewa

 

donikąd

Wiersz z tomiku Darii Danuty Lisieckiej „Mgnienia” (2020)

Daria Danuta Lisiecka

***

przygodny fotograf - 
wybieram rodzynki
z okruchów dni

za darmo

     Daria Danuta LisieckaUr. 1961, poetka, z wykształcenia pedagog – animator kultury i doradca personalny, studiowała polonistykę na UMK, działała w ruchu teatrów alternatywnych, współtworząc wraz z teatrem Kram'86 festiwal Płośnickie Lato Teatralne, prowadziła dziecięce i młodzieżowe zespoły teatralne oraz animowała literacko dzieci i młodzież, redagując „Cudne Manowce” - pismo literackie młodych, dodatek do miesięcznika Akant, organizując konkurs poetycki „Otwórzmy okna”. Laureatka nagród teatralnych i poetyckich (m. in. Ogólnopolski Konkurs Literacki im. M. Stryjewskiego w Lęborku, Konkurs Poezji Emigrantów w St. Petersburgu na Florydzie, Kujawskie Inspiracje w Inowrocławiu), publikowała w prasie literackiej (m.in.: Poezja, Metafora, BregArt, Akant, Instynkt), antologiach pokonkursowych, jest autorką tomiku „Teatr moich wierszy” (1999). Powołała do życia i realizuje od 1999 Ogólnopolskie Spotkania Poetów BIAŁA LOKOMOTYWA. Obecnie realizuje się jako korepetytorka j. polskiego, wędrowny instruktor teatralny, twórca i aktor autorskiego Teatru Moich Wierszy. Mieszka w Aleksandrowie Kujawskim, pracuje nad książką o inspiracji miejscem w twórczości E. Stachury. Inicjatorka serii wydawniczej Stacja Zagubin (2020) w której ukazał się jej ostatni tomik „Mgnienia” (2020).

Strona 5 z 29

       Dziękujemy Rodzinie Edwarda Stachury za zgodę na wykorzystanie wizerunku i fragmentów twórczości Poety.

     Zapraszamy do wirtualnego zwiedzania domu rodzinnego Edwarda Stachury

     TV Stachuriada to nasz kanał telewizyjny na You Tube. Zapraszamy do oglądania i subskrybowania.

 ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY

     Stachuriada.pl cały czas jest na etapie tworzenia (nie wiadomo, czy ten proces zostanie kiedykolwiek zakończony). Co więcej, w żadnym wypadku nie jest tworem zamkniętym na pomoc z zewnątrz, szerszą współpracę, czy drobne uwagi nie tylko od znawców tematu, bo każdy zainteresowany Edwardem Stachurą jest mile widziany. Chodzi przede wszystkim o to, by znalazło się tutaj jak najwięcej informacji, które chcielibyście tutaj widzieć, a także te, o których chcielibyście powiedzieć innym (począwszy od imprez, koncertów w waszej okolicy, skończywszy na własnych przemyśleniach, artykułach, sugestiach odnośnie technicznej strony Stachuriady). Nasze skromne grono redakcyjne z chęcią przyjmie nowych, stałych współpracowników. Zapraszamy również do udzielania się na  FORUM , albo do bezpośredniego kontaktu z nami poprzez KONTAKT e-mailowy.