Laokon
Stachura i życie

Od dłuższego czasu zastanawiam się nad rolą Stachury w moim życiu. Czy był bożkiem? Przez pewien czas - na pewno. Ale nie modliłem się do Jego zdjecia. Modliłem się do jego poezji i sposobu życia. Wieczne wędrowanie. Bycie tu i teraz. Tam i później.

Pierwszy kontakt - kolega musiał zwrócić mi dług. Umówiliśmy się, że może mi oddać czyste kasety. Oddał "esdeemy", które dlań stanowiły półprodukt potrzebny do zapisywania nowych przebojów Vanila Ice. Postanowiłem, że przed nagraniem hitów MC Hammer'a zapoznam się z zawartością. Szok. To było to.

Uczestnictwa na koncertach SDM, gitara, dmuchadełko, publiczne występy. Ciekawe. Ale w pewnym momencie zauważyłem, że tak jak w kościele - oprawa liturgii jest piękna, ale jej blichtr sprzyja zapomnieniu o podstawach, na których bazuje filozofia.

Poszedłem do źródeł. Zacząłem czytać. Wyczytałem. Nie jest ciężko zrozumieć Stachurę. Sens Jego wierszy jest na ogół dosyć jasny i klarowny. To nie zarzut. Jego zwięzła forma sprzyja rozwijaniu dodatkowych możliwości konotacyjnych. Nagle okazało się, że Jego spiewanie o śmierci, tak na prawdę jest pieśnią o potędze życia.

Los różnie kieruje ścieżkami ludzi, mam coraz mniej czasu na czytanie i słuchanie Jego dzieł. Wiem jednak, że On zawsze będzie gdzieś we mnie. To kumpel na złe dni.

(Duże litery przy zaimkach - to tylko oznaka szacunku, dla faceta, który wykształcił mą wrażliwość)


Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

       Dziękujemy Rodzinie Edwarda Stachury za zgodę na wykorzystanie wizerunku i fragmentów twórczości Poety.

     Zapraszamy do wirtualnego zwiedzania domu rodzinnego Edwarda Stachury

     TV Stachuriada to nasz kanał telewizyjny na You Tube. Zapraszamy do oglądania i subskrybowania.

 ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY

     Stachuriada.pl cały czas jest na etapie tworzenia (nie wiadomo, czy ten proces zostanie kiedykolwiek zakończony). Co więcej, w żadnym wypadku nie jest tworem zamkniętym na pomoc z zewnątrz, szerszą współpracę, czy drobne uwagi nie tylko od znawców tematu, bo każdy zainteresowany Edwardem Stachurą jest mile widziany. Chodzi przede wszystkim o to, by znalazło się tutaj jak najwięcej informacji, które chcielibyście tutaj widzieć, a także te, o których chcielibyście powiedzieć innym (począwszy od imprez, koncertów w waszej okolicy, skończywszy na własnych przemyśleniach, artykułach, sugestiach odnośnie technicznej strony Stachuriady). Nasze skromne grono redakcyjne z chęcią przyjmie nowych, stałych współpracowników. Zapraszamy również do udzielania się na  FORUM , albo do bezpośredniego kontaktu z nami poprzez KONTAKT e-mailowy.