strona główna - biografia - książki - muzyka - czytelnicy - linki - kontakt - księga gości - forum

(Właściwie to cały ten tekst miał być ripostą na teorię zaprezentowaną w: "Marek Adamiec : Czytamy polskie wiersze współczesne.". Badacz skoncentrował się tam głównie na roli koloru w wierszu - ja postanowiłem uczepić się lokomotywy. Kto miał rację? ;) )

Marcin Kasjaniuk
Biała Lokomotywa

     Jest rzeczą z wszech miar właściwą i pożądaną, by we wstępie do analizy i interpretacji jakiegokolwiek utworu literackiego wspomnieć o biografii autora i na jej tle wykazać, jak dzieło "zawiera się" w wyznawanym przez pisarza credo. (...)
     Cóż jednak uczynić w przypadku artysty, dla którego cała twórczość stanowiła swoisty, "szczery aż do bólu" pamiętnik? Jak ocenić postępowanie poety, który będąc poproszonym o napisanie krótkiej notki biograficznej do pięciotomowego wydania swych dzieł, przedstawia oficynie taki oto tekst : Zawsze odczuwałem jakąś niechęć do spisywania życiorysu w formie najczęściej stosowanej i wymaganej, to jest personalno-ewidencyjnej. Ta niechęć, myślę, bierze się z dostrzegania niedelikatności tego zabiegu. Niedelikatności skrótu wobec nieskrótowych pełnych dni i nocy, tygodni, miesięcy i lat. Niedelikatności suchego wobec płynnego: suchego koryta lakonicznych, wytartych zwrotów wobec rwących potoków światła, cienia, wody, wiatru i żywej w żyłach krwi. Gdybym miał spisać własny życiorys w formie dla mnie najmniej zniechęcającej, to podobałoby mi się napisać, najkrócej i najdłużej, jedno zdanie: 'urodziłem się w Delfinacie w sierpniu 1937 roku i tak dalej'" ?
     Chyba nie pozostaje mi nic innego, jak tylko uszanować wolę tragicznie zmarłego poety i nie skorzystać z suchego koryta....

     Nasi najlepsi "liryczni skauci piwni", wśród których warto wymienić Ryszarda Milczewskiego, Andrzeja Babińskiego, Jerzego Szatkowskiego, Janusza Żernickiego i oczywiście ich lidera - Edwarda Stachurę, stanowili grupę prekursorów nurtu zwanego potocznie życiopisaniem. Z zamiłowaniem (godnym niekiedy potępienia ), raczyli nas szczegółami ze swego "ziemskiego bytowania". Lektura tomików poezji wymienionych wyżej autorów wprowadza nas w świat niejako rzeczywisty, z tą jednak różnicą, że .... inny. Nie mamy w nich doczynienia z absurdem, groteską, ani nawet z hiperbolizacją i gloryfikacją przedmiotów, uczuć, wrażeń. Punktem wyjścia i głównym tematem wierszy są rzeczy proste, często spotykane, powszechnego użytku i nieskomplikowane. W ich utworach najważniejszym było, co dany przedmiot znaczy dla poety. Nie stosowali oni w swych wierszach rozległych, a przez to często szalenie trudnych metafor. Krzysztof Myszkowski - lider zespołu Stare Dobre Małżeństwo - dobrze znany w gronie młodzieżowym popularyzator twórczości Edwarda Stachury, stwierdził kiedyś: "Gram prosto, bez udziwnień i nie wrzeszczę na ludzi - to chyba wszystko.." . Nie chcę być posądzony o stronniczość, ale wydaje mi się, że najbardziej odpowiadał tej zasadzie Edward Stachura, było - nie było, również muzyk.

     Artysta, w swoich wierszach i piosenkach, wyrażał i opisywał zjawiska których istnienia był świadkiem, często nawet realnym uczestnikiem. Wszystkie swoje utwory wydawał drukiem, zatem z jego życiem artystycznym i światopoglądem zapoznać można się dosyć łatwo. Popularyzował również swoje koncepcje głoszące: wszystko jest poezja i czas bracie robić poezją. Poprzez takowe podejście do kwestii tematyki swoich utworów, zyskiwał zarówno zagorzałych fanów (Z. Fedecki), jak i zdeklarowanych przeciwników (J. Marx).
     Tematy, które najczęściej przewijają się przez jego utwory, to motywy podróży, miłości, samotności i piękna przyrody. Stachura w niezwykle umiejętny sposób dokonywał wzajemnego łączenia tychże cech. Używając prostych, jasnych i nieskomplikowanych zwrotów poruszał kwestie i problemy obecne dziejach ludzkości "od zawsze". Za rzecz znamienną i godną podkreślenia uważam sposób, w jaki Stachura synkretyzował te uczucia i stany. Nigdy nie zestawiał ich ze sobą na zasadzie kontrastu - samotność, w jego twórczości, nie była smutną konsekwencją braku miłości spowodowaną uwielbieniem peregrynowania i kontemplowaniem przyrody - to wszystko w jego mniemaniu było jednym - po prostu życiem. Niestety koncepcja wszystko jest poezja nie sprawdziła się w zwykłym szarym codziennym życiu. Ukochana kobieta opuściła go, alkohol wypierał krew z żył - "szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie", a tą ojczyzną był dlań cały realny świat...
     Wspomniane powyżej motywy zostały przezeń doskonale zespolone i wykorzystane w utworze o którym rozprawiamy - w "Białej Lokomotywie".

     Lokomotywa to jeden z najwznioślejszych wynalazków naszej epoki - to właśnie dzięki niej umożliwiono ludziom szybkie i względnie wygodne przemieszczanie z miast do miast. Podczepiano do niej kilka wagoników i oprócz przewozu tylko towarów - przewożono również ludzi. Wcześniej mogli oni przemieszczać się konno, dorożką lub łodziami rzecznymi. Oczywiście drożej, mniej wygodnie i wolniej. Kolej to również jeden z najszybciej rozwijających się wynalazków - pierwsza pasażerska kolej parowa żelazna zaczęła działać w 1825 r. i połączyła dwa angielskie miasta - Stocton z Darlington. W pięć lat później powstała linia kolejowa między Liverpoolem, a Manchesterem. Ludzkość uświadomiła sobie wymierne korzyści płynące z dogodnej, szybkiej i taniej komunikacji - w 1855 roku w Europie i w Ameryce Północnej istniała gęsta sieć kolei. Warto również wspomnieć o funkcji jaką w tamtych czasach spełniały tory - prymarny element kolei - zagubiony piechur jeśli dotarł do nasypu kolejowego, to mógł być pewien, że idąc wzdłuż niego, dotrze wkrótce do ludzkich sadyb.

 Oto mamy bardzo specyficzną lokomotywę. Jaką rolę może odgrywać ona w życiu przeciętnego człowieka? Wspomnieliśmy już, że umożliwia ona ciągnięcie (stąd "pociąg") wagoników, a co z tym bezpośrednio się wiąże - również i ludzi. Dzięki niej, bez wysiłku, jesteśmy w stanie pokonywać bardzo duże odległości geograficzne, których przebycie metodą tradycyjną byłoby niekiedy niemożliwym do wykonania przedsięwzięciem. I na tym chyba koniec jej użyteczności praktyczno-ekonomicznej.
 Dobrze, ale jaką rolę i jaką funkcję spełnia w życiu poety przedmiot tak nieatrakcyjny i "niepoetycki" wizualnie, jak lokomotywa? Proszę zwrócić szczególną uwagę na samo to słowo. Julian Tuwim w swym znanym wierszu dla dzieci, użył go tylko i wyłącznie jeden raz. Z prostej przyczyny - "Lokomotywa" nie jest "szybkim" słowem - obecność trzech samogłosek "o" znacznie spowalnia możliwość szybkiego wyartykułowania tego pięciosylabowego wyrazu. Czy nie jest przesadą ze strony Stachury, obdarzenie lokomotywy - środka transportowego kojarzącego się nierozłącznie z czernią, brudem, sadzą i "tłustą oliwą" - cechami ludzkimi: "bym zmartwychwstał błaga mnie"? Wreszcie kwestia najistotniejsza - dlaczego Biała Lokomotywa pisana jest "z dużych liter"? Odpowiedź może być chyba tylko jedna: Biała Lokomotywa to po prostu Istota Najwyższa, która za cel postawiła sobie "wyciągnięcie" Steda z: czarnych łąk, spalonego lasu, ze zwęglonych bram, z wspomnień miast, z krainy śmierci, z pustych, martwych wierszy - by go wydostać stąd..!
 Przed czytelnikiem tegoż wiersza stoi tylko jeden poważny dylemat, jak rozszyfrować, sprecyzować i nazwać te czarne, spalone, zwęglone wspomnienia z krainy martwych wierszy? I w tym właśnie tkwi sedno potęgi pisarstwa Stachury - jego uniwersalizm. Pod tymi pojęciami kryć się może praktycznie wszystko, co boli, co trapi, co przerasta i z czym nie możemy sobie poradzić. To właśnie ten wiersz najpełniej realizuje koncepcję czas bracie robić poezją. To dzięki tej mocy poezji możemy "wyładować się" i za jej pośrednictwem uzyskać pomoc...
 To bardzo piękny (nie bójmy się tego słowa), szczery i niestety - smutny wiersz. Analiza wersyfikacyjna tekstu doprowadziła mnie do wniosku, że Edward Stachura nie był banalnym wierszokletą - zgrabnie i starannie stosując się do obranego schematu 9-8-9-8-7 (jedynie dwie środkowe strofy charakteryzują się odmienną ilością zgłosek: trzecia strofa posiada cztery wersy sześciozgłoskowe i jeden wers -osobliwą epiforę - siedmiozgłoskową; czwarta zwrotka zawiera cztery wersy ośmiozgłoskowe i podobnie do poprzedniej - jeden wers siedmiozgłoskowy) , w sześciu zwrotkach ujął całą tragedię swojej egzystencji - przemijanie, zniszczenie, wieczne podróżowanie, utraconą miłość. Zawarł w swej piosence również odpowiedź na pytanie kto mógłby mu pomóc w jego kłopotach, kto mógłby stać się swoistym panaceum na jego neurasteniczną tęsknotę za żywą poezją. Tak się akurat złożyło, że to - tylko i jedynie - Bóg mógł wyciągnąć do niego rękę. Bóg - maszynista pociągu zwanego ludzkością - Siła Sprawcza, Najwyższa Istota, Cudne Manowce, Cała Jaskrawość, Zjawa realna, Kropka nad ypsylonem, Biała Lokomotywa....



Straszliwe było to uderzenie, które otrzymałem w plecy i w głowę, kiedy stałem nieruchomo na torach.......


Bibliografia:

Marek Adamiec : Czytamy polskie wiersze współczesne.
Marian Stępień :Literatura polska po roku 1939; w: Okresy literackie.
Stare Dobre Małżeństwo : Antologia
Jan Marx : Tramp i trubadur ; w : Legendarni i tragiczni
Ziemowit Fedecki : Wstęp; w "czytelnikowskim" wydaniu dzieł Edwarda Stachury
Jerzy Cieślikowski : Najbardziej znany wiersz Tuwima; w: Literatura osobna; t.3;
Krzysztof Rutkowski: Poeta, jak nikt; w: Ani było, ani jest
Andrzej Babiński : Znicze i inne.
Jerzy Brzozowski : Kompendium historii




1. piosenki Stachury
2. Bóg u Stachury
3. Moda na Stachurę
4. Stachura i życie
5. co po nim pozostało
6. bożyszcze
7. Cała jaskrawość - recenzja
8. biała lokomotywa
9. Poezja jako inspiracja dla muzyków
10. Stachuriada, DK Stokłosy, 2004
11. Spotkanie Z nim będziesz szczęśliwsza, O.K. Arsus, 2010
12. STACHURIADA 2010 w Grochowicach

opowiadania
Bieszczady II
Cudne manowce

wróć