Fragment dziennika w świetnej interpretacji Antka Kamińskiego

Zbliża się sezon ogniskowych śpiewograń, za oknem temperatury powyżej 20 stopni, co sprzyja letnim wedrówkom. Pozostając w klimacie ogniskowo-śpiewograniowym przypominamy jeden z utworów w wykonaniu Antka Kamińskiego. Zdecydowanie warto do tego wracać! Tekst zupełnie nietypowy, bo fragment prozy dziennika. Przy okazji zachęcamy do polubienia naszego kanału na youtube'ie :-)

powrót na górę

W ramach Stachuriady polecamy szczególnie:

bruno

belon

harasymowicz

Dziękujemy Rodzinie Edwarda Stachury za zgodę na wykorzystanie wizerunku i fragmentów twórczości Poety

droga1m